Wczasy - Ekstra wczasy
Pierwszy raz jeździłam na gokartach jak byłam na wczasach nad naszym, polskim morzem. Były o napędzie nożnym, jedno-, dwu- i wieloosobowe, w różnych wielkościach i odmianach. Strasznie mi się podobała jazda na tych śmiesznych pojazdach. Trampoliny, wyciągi, jazda konna, mini golf, rozmaitość rozrywki była ogromna, miałam w czym wybierać. Kolorowy Lunapark, znakomicie oświetlony umilał mi często czas wieczorami podczas wczasów. Miałam ulubioną smażalnię ryb, przesympatyczne miejsce z miłą i sprawną obsługą na wolnym powietrzu. Zajadałam się pysznymi rybami, które były doskonale i apetycznie podane. Na plaży stał duży namiot, który był czynny całą dobę i odbywały się w nim kapitalne dyskoteki. Nie raz balowałam na dyskotece niemalże do rana. W mieście również stały namioty, ale tam była muzyka na żywo i też można się było nieźle zabawić. Takie to były
Wczasy , aż żal ściska że się tak szybko skończyły. Morze, plaża , niepowtarzalny mikroklimat, wszędzie blisko, pierwszorzędne wczasy.
