Hotel - Hotel - w końu wakacje
Do wakacji nie mogłem się doczekać i ostatnie tygodnie w pracy dłużyły się niemiłosiernie. Hotel, gdzie miałem rezerwację i który już doskonale znałem, jest po prostu fantastyczny, więc tym bardziej rzewnie mi było, gdy się meldowałem. Moja rodzinka też lubiła tu przyjeżdżac, bo każdy znajdował tu coś fajnego dla siebie. Hotele w sąsiedztwie też były okazałe i miały wiele do zaoferowania, ale żaden z nich nie miał kasyna, jak nasz. Moje dzieci upodobały sobie wszelkie możliwe gry. Każdą wolną chwilę spędzali przy stole bilardowym, albo grając w piłkarzyki. Żona w ogóle nie ma wymagań. Z początku cieszyła się, że mają tu pralnię i będzie miała całkowitą labę, ale potem stwierdziła, że nie powierzy rzeczy rodziny w obce ręce. Czytywała namiętnie książki, zresztą tak jak ja, więc mieliśmy oboje zajęcie. czasami wieczorem posiedzielismy w kawiarni przy jakimś koniaczku, czy wyszli na samotny spacer, gdy chłopcy już spali. Miło obserwować palące się w innych hotelach światła, patrzeć na gwiazdy i mieć swoją żonę pzy sobie.
Podobne tematy: