Szklarska - na początku marca
Ferie w górach są zawsze emocjonujące tylko wtedy, gdy jest śnieg, a tego w tym sezonie jak na lekarstwo. Od samego początku zimy popadało trochę w grudniu, a potem to już tylko niewiele. Mieliśmy jechać do Szklarskiej Poręby, ale właściciel zaprzyjaźnionego pensjonatu
Szklarska dał nam cynk, że w ogóle nie ma śniegu. Śnieg będzie dopiero pod koniec lutego i bardzo dużo na początku marca - powiedział, a ja mu w tych sprawach ufam. Postanowiłem więc pojechać z rodziną na moje ukochane narty dopiero w początku marca i ślepo zrobiłem rezerwację. Szczęśliwie nasza Zosia chodzi dopiero do pierwszej klasy, więc wychowawczyni honoruje jeszcze zwolnienia od rodziców. Tym bardziej nie miałem żadnych wyrzutów - moje dziecko jest zdolne i nie będzie miało żadnych zaległości. A Szklarska Poręba w marcu to istny raj dla narciarzy. Na hali szrenickiej 1,5 m. śniegu. Wystarczy na pewno do połowy kwietnia, a do tego wszystkiego żadnych kolejek do wyciągów. Wypoczynek cudowny, dający potężnego energetycznego kopa na wiele miesięcy.

Podobne tematy: