Szklarska Poręba - Miłe zaskoczenie.
Urlop, który dostałam w październiku był mi kulą u nogi, ale czas na wypoczynek, nie ma co. Dołączyłam do koleżanki, która ma rodzinę w Szklarskiej Porębie i pojechałam wczasować się jesienią. Było zimno, wietrznie i do niczego tym bardziej, że Szklarska Poręba przywitała nas deszczem. Kiedy byłyśmy same powiedziałam Monice, że po to aby moknąć i marznąć nie musiałam jechać aż do Szklarskiej Poręby. Obraziła się, trudno. Ale rano czekała mnie niespodzianka! Silny wiatr przegonił chmury i na dworze świeciło słońce. Z lepszymi humorami i już pogodzone zerwałyśmy się z łóżek, aby nie tracić dnia i poszłyśmy na spacer. Ależ było pięknie
Szklarska Poręba mieniła się różnymi barwami. Poszłyśmy nad taki mały wodospad Szklarka aby za mocno się nie przeforsować już pierwszego dnia. Było warto. Tak pięknych widoków jak w Karkonoszach nie widziałam nigdzie indziej.W pobliżu znajduje się schronisko, gdzie można odpocząć. W drodze powrotnej kupiłam sobie pamiątki na pobliskich straganach i oczywiście zrobiłam zdjęcie z Duchem Gór.

Podobne tematy: